Premier Rządu Monarchii Austro-Węgier - Otto von Rütelheld - opublikował na łamach Monarchie Zeitung “Orędzie do Narodów”, w którym chce przekonać obywateli do swoich postępowań. Jednocześnie wystrzega się od krytyki i oskarżeń, choć jedno popełnia zdanie wcześniej, a drugie - zdanie później.
Wydaje się, że ten Rząd utracił już prawie całe poparcie społeczne, a jednak Premier nadal w ostych słowach krytykuje opozycje. Zarzuca jej, że dba jedynie o własny wizerunek nie patrząc na dobro kraju. Po drugiej stronie stają jednak wnioski i ustawy kierowane przez właśnie opozycje i ani jeden projekt rządowy.
W dalszej części swojego orędzia Premier mówi o wyrzeczeniu się konkordatu z Rotrią:
Będziemy nalegać na Monarchę, gdyż czas powiedzieć NIE Rotrii… dość ich mniemaniu o sobie, dość niskiemu poziomowi jaki przedstawiają, dość temu, że pragną jednego i nie jest to Wiekuistość.
Rotria nie jest Państwem Kościelnym, jest to jedynie ironiczny przykład jak pod płaszczykiem religii można dorobić się i jak dzięki religii można wpływać na rządy i narody. Rotria nie pełni żadnej misji, gdyż od momentu podpisania Konkordatu, nie zrobiła nic dla obywateli, ale za to bardzo dużo dla siebie.
Jasno twierdzi, że kościelni hirarchowie wyżej stawiają własne dobro niż interesy wiernych. Robi to za pomocą takich sformułowań, jakby chciał sam siebie do tego przekonać, no bo w sumie to nie ma już kogo. Nawoływał również przywódców innych państw do zerwania konkordatów, a przy okazji uznał Rotrię za wroga, z którym należy walczyć.
Premier zakończył zapowiedzią następnego orędzia, w którym przedstawi swoje zamierzenia. Wiener Rundschau przypomina, że czas na to był podczas exposé, które był łaskaw “olać”, drwiąc z przedstawicieli w Zgromadzeniu Parlamentarnym.