Feed on
Wpisy
Komentarze

Problemy ze zdrowiem

Czy Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego ma problemy ze zdrowiem? Ostatnio wszędzie widzi słodycze. Do byłego Ministra Skarbu notorycznie zwraca się za pomocą nazw słodyczy lub owoców. Być może to cukrzyca, a może odmienna orientacja seksualna?

Zaczęło się niewinnie, ale sprawa przybrała męczących społeczeństwo rozmiarów. Początkowo Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego, Wicepremier i Minister Spraw Wewnętrznych w jednym - Otto von Rütelheld zwrócił się, wydawałoby się żartobliwie, do Riccardo von Rotberga, w odpowiedzi na jego krytykujący rząd artykuł w Wiener Rundschau. Od tego czasu minęło już niespełna dwa tygodnie, a von Rütelheld nadal cierpi na kompleks słodkości.

Być może to wcale nie kompleks a choroba? Czy osoba, pełniąca tyle niezmiernie ważnych funkcji jednocześnie, powinna ukrywać schorzenia przed społeczeństwem, które poniekąd (w sposób pośredni) wybrało ją na te stanowiska? Von Rütelheld powinien przejść badania lekarskie by sprawę jednoznacznie zakończyć. Oprócz tych standardowych, chyba również psychiki, bo w końcu nigdy nie wiadomo, co w człowieku “siedzi”.

A jeśli to nie choroba? To może… orientacja seksualna von Rütelheld? Właściwie tylko on zwraca się w takich słowach do von Rotberga. “Landryneczka”, “Malinowy Miś”? Brzmi jak niespełnione fantazje erotyczne. Niestety, informujemy Przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego, Wicepremiera i Ministra Spraw Wewnętrznych w jednym, że delegat von Rotberg, nie podzielałby orientacji niedawnego jeszcze kolegi z rządu. Prowadzi szczęśliwe życie wraz z swoją dziewczyną Olą.

Premier Rządu zapowiedział przegląd pracy wszystkich resortów. Do jutra wszyscy ministrowie zobowiązani są do przedstawienia sprawozdania z swojej pracy. Kto tego nie uczyni, może być pewnien swojej dymisji. Rezygnację z innego powodu złożył natomiast Riccardo von Rotberg - dotychczasowy Minister Skarbu.

 

Oficjalnie dymisja nie została jeszcze przyjęta. W swoim czasie Pana von Rotberga zastąpi odpowiednia osoba. - powiedział Premier Mortuus dziennikarzowi Wiener Rundschau.

Przyczyną rezygnacji von Rotberga był spór polityczny z pozostałymi członkami rządu, w szczególności z przedstawicielami Partii Umiarkowanego Postępu. Rada Ministrów stała się za mała na dwie konkurencyjne partie. Dodatkowo Liberalna Partia Austro-Węgier wprowadziła jedynie jednego delegata do Zgromadzenia Parlamentarnego.

 

Nie wiem skąd pan redaktor posiada takie informacje, jednak sprawozdania służą zwiększeniu kontroli nad działaniami prowadzonymi w resortach. Ministrowie są mi podlegli, a ja w ten sposób sprawdzam ich efektywność. - mówi Mortuus. - Czy otrzymałem? Jeszcze nie, polecenie stworzenia sprawozdań zostało dopiero dzisiaj wysłane do sekretatiatów ministerstw. 

Kontrola kontrolą, ale co naprawde z niej wyniknie? Rewolucji nie należy się spodziewać. Ministerstwa nadal będą zarządzane przez te same osoby. Szansą na zmianę władzy dają dopiero następne wybory pod koniec sierpnia.

 

(Jak Pan Premier ocenia swój Rząd?) Oceniam tak jak dawniej, czyli na dwa. - odpowiada.

Jeśli Premier nie jest zadowolony z pracy swoich ludzi, którzy go popierają to może należy zmienić środowisko poparcia. No chyba, że dwója Premiera zadowala, ale to oznacza brak ambicji, bez których nie można budować państwa. Cóż, bycie bezpartyjnym Szefem Rządu nie jest najłatwiejsze.

Obecnie przy władzy znajdują się osoby z dawnego kręgu Premiera Mortuusa jeszcze w Zalitawii. Wydawałoby się, że dawny podział już dawno został zatarty, tymczasem wciąż trwa nieufność wobec obywateli z Przedlitawii, którzy być może lepiej daliby sobie rady z problemami przed jakimi dzisiaj staje gabinet.

PUPą w budapesztańskie Toi Toi’e

Na Partia Umiarkowanego Postępu zapowiedziała, że w ten weekend dokona naprawy budapesztańskich toalet publicznych, czyli popularnych Toi Toi’ów. Faktem jest, że nie są już w najlepszej formie. Godna podziwu inicjatywa społeczna z pewnością przyniesie pożytek mieszkańcom stolicy Zalitawii.

Budapesztańskie Toi Toi’e stoją w różnych dzielnicach miasta, średnio od czasu V-Mundialu 2007. W trakcie imprezy jak i po niej, ich stan uległ diametralnej zmianie. Niesprzątane i nieodnawiane już bardziej straszą niż służą ratunkiem w nagłej potrzebie. Na  szerokopojętą naprawę oczekuje około 750 takich miejsc. Pozostaje mieć nadzieje, że nie skończy się na kilku toaletach.

Older Posts »